Zobacz nasz kanał na YouTube
autor:
nazwa/adres bloga: 
data utworzenia: 
2010-05-04   blog czytało: 323297   wpisów: 45   komentarzy: 151
 
budynek: 
wolnostojący, piętrowy bez piwnicy, garaż: 1-st. bok
technologia 
technologia murowana bloczki gazobetonowe
miejsce budowy: 
Beskidy
projekt:
 

LOGOWANIE

Login:
Hasło:
Statystyki mojdomdlaciebie.pl
Liczba blogów:
220
Liczba postów:
2004
Liczba komentarzy:
3066
Aktualnie zalogowanych:
0
 

ARCHIWUM

2012 lipiec

tytuł: Kuchenne rewolucje
16.07.2012, 23:57
 

Korzystając z nieobecności M., nie próżnowałam. Wykonałam trochę poprawek malarskich, nałożyłam gładź na ścianę w wiatrołapie (bo jak by tam nie wyszło - mała strata), na którą nakleję tapetę przestrzenną, taki niekończący się korytarz. Przerobiłam kolorystycznie sypialnię, wyrwałam z "zielonego" tarasu (póki co jest ziemisty, zarówno pod względem koloru, jak i materiału) każde najmniejsze źdźbło i każdego, najbardziej upierdliwie zakorzenionego chwasta, tudzież mlecza i babkę lancetowatą, wysiałam trawę jakąś tanią pospolitą i zjadłam sąsiadowi sporo malin z krzaka, nie tylko tych, które prawem sąsiedzkim do nas należały:) Akurat nie przyjechał na weekend a maliny aż kapały, więc w imię nie marnowania żywności, poświęciłam się sprawie.


Co do kuchni, to zaszalałam, malując ścianę kolorem "chłodny cień" satynowym Duluxem do kuchni i łazienek. Wyszło nieco industrialnie ale jestem zachwycona swoim dziełem. Mam nadzieję, że M.nie padnie w progu jak Rejtan. Kiedy wędrowałam po markecie budowlanym w poszukiwaniu natchnienia, wpadła mi w oko "kamienna" winylowa tapeta - jak znalazł na moją fabryczną ścianę. Cholera, dlaczego nie piszą na pudełku z klejem, że nawet z połowy proszku wyjdzie klejokrochmal, którego starczyło by na obsmarowanie ze 4 ścian? Pewnie napisali ale zwykle nie czytam instrukcji, bo są takie nudne ... Tak więc gdyby ktoś potrzebował, to mam 2-litrowe wiaderko kleju do tapet:] For free.


Nie wiem, co M. powie na moje wprawki ale ja jestem dumna, że coś SAMA w naszym domu zrobiłam i to za bardzo nie schrzaniając sprawy. Póki co nie przyznałam się do winy (wielu win) i pozostaję w nadziei, że nie przyjdzie mu na myśl tutaj zajrzeć.


kamyki.jpg


Aha, do kleju mogę dodać sporo kamyków!


A jak by komuś coś nie pasowało, to mam standardowy argument, że kuchnia jest MOJA i wprowadzę im zakaz wstępu.


kamyki1.jpg


Mam też inne argumenty na obronę - nie spaliłam kosiarki, nie wygasiłam pieca, nie rozlałam farb (tylko rozpuszczalnik) i ogólnie daję radę! Co nie zmienia faktu, że smutno mi samej:( A że nic tak nie zabija czasu, jak rzucenie się w wir pracy, to wciągnęło mnie moje własne tornado, szczęśliwie oszczędzając poważniejszych szkód.


O pozostałych wyczynach wkrótce. 

KOMENTARZE
17.07.2012, 06:15
Tytuł:  zosia -samosia ;-)

moje remonty przeprowadzam zawsze w stanie totalnej depresji i zamiast z niej wychodzić wpadam w nia coraz głębiej- proporcjonalnie do prowadzonych prac;-)
Kuchnia..taaak.Kiedys postanowiłam że sama ją zrobię.Pogipsowałam ,pomalowałam, dałam tapetkę,zrobiłam podłogę,poskręcałam meble ( tata : pomogę ci - NIE!!Ja SAMA!).
Dowozili mi więc zupy a ja pogrąąałm się w pracy i rozpaczy: że tak bardzo chcę a tak mało umiem ;-)
Po zamontowaniu zlewu na półkę i baterii,ba! nawet pieprzonego kolanka pod ( przepraszam za słownictwo ale to trochę trwało) popatrzyłam na kuchnię i powiedziałam : tak - to moje dzieło. Jest pięknie.
Wystarczyło tylko podsunąć ciut szafkę ze zlewem bo trochę wystawala.
No i podsunęłam.
.....pęknięty wężyk elegancko wyprysnął mocnym strumieniem wody na mój piękny całokształt a ja w sobotę wieczorem nie umiałam znaleźć żadnego trzeźwego hydraulika...
ehhh;-))))

...dlatego podziwiam każdy przejaw samodzielnej pracy :-)Gratuluję!
17.07.2012, 08:48
Tytuł:  zdolna bestia!

Moja droga, po takim opisie Twoich maniakalno-depresyjnych wyczynów poważnie się zastanawiam, po jaką cholerę szarpiesz się z fachowcami, jak sama byś najlepiej swój domek wybudowała i wykończyła!?
17.07.2012, 09:15
Tytuł:  ;-)

Aniu..ja chcę w nim zamieszkać anie nad nim płakać - po to mi fachowcy ;-))
17.07.2012, 09:26
Tytuł:  ;-)))

hahah, przypomniałam sobie jeszcze jedną historię : jak wieszałam karnisz .Ale ją zostawię na deser ;-)
Załóż bloga | Zaloguj się | Strona główna | BLOGI | Projekty domów | Pomoc | Regulamin | Polityka cookies | Kontakt
Sprzedaż projektów domów - Dom Dla Ciebie
Copyrights 2008-2009 © Archeco Sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone.
X

Serwis anka32.mojdomdlaciebie.pl korzysta z technologii przechowującej i uzyskującej dostęp do informacji w urządzeniu końcowym użytkownika (w szczególności z wykorzystaniem plików cookies). Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez anka32.mojdomdlaciebie.pl lub podmioty trzecie w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną może w każdym momencie zostać zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka dotycząca cookies

AKCEPTUJĘ