Zobacz nasz kanał na YouTube
autor:
nazwa/adres bloga: 
data utworzenia: 
2010-05-04   blog czytało: 323325   wpisów: 45   komentarzy: 151
 
budynek: 
wolnostojący, piętrowy bez piwnicy, garaż: 1-st. bok
technologia 
technologia murowana bloczki gazobetonowe
miejsce budowy: 
Beskidy
projekt:
 

LOGOWANIE

Login:
Hasło:
Statystyki mojdomdlaciebie.pl
Liczba blogów:
220
Liczba postów:
2004
Liczba komentarzy:
3066
Aktualnie zalogowanych:
0
 

ARCHIWUM

2011 marzec

tytuł: Parter gotowy
28.03.2011, 22:19
 

Dziś zalano strop. Zdecydowaliśmy się na Terivę produkowaną rzez LUBAR, pustaki keramzytowe.


DSC01655.JPG


DSC01690.JPG


Zanim przyjechała grucha, konstrukcję stropu trzeba było ułożyć. W keramzytowe puzzle panowie grali dwa dni :)


DSC01698.JPG


DSC01705.JPG

KOMENTARZE
31.03.2011, 09:51
Tytuł:  do pracy rodacy!

Witam:) super,że prace idą pełna para. My czekamy na ekipe i przede wszystkim na kredyt. Zaraz wejde sobie na Twoj domek i poogladam. Zycze powodzenia i pogody! do \"poczytania\" wkrótce:)
kasztan (kasztanka;-) )
tytuł: Mury rosną
23.03.2011, 22:57
 

Minęły trzy robocze dni a ja już mogę pospacerować po parterze. Jasne, że chciało by się wydłużyć o metr tu i tam, niestety beton komórkowy do elastycznych materiałów nie należy - producent informuje o gęstości brutto w stanie suchym 550 kg/m3. Wczoraj były w ścianach wnęki w sam raz, by się przecisnąć - rozrost wszerz nie wchodził w grę. Dziś już w ich miejsce wstawiono kominy - system "Uniwersal" z Bolesławca. Co wcale nie oznacza, iż z braku miarki, brak umiaru w kaloriach stał się dopuszczalny;-)


DSC01634.JPG


DSC01645.JPG


Najlepszym dowodem na to, iż Jaś z narysowanej koncepcji przechodzi w stan namacalny, jest fakt, iż córka wchodząc do przyszłego salonu zauważyła "o! tu jest salon, czyli nad nim będzie mój pokój!". Co racja, to racja, mimo iż chwilowo nad salonem jest niebo do wynajęcia z widokiem na góry. 

KOMENTARZE
Gość
24.03.2011, 07:47
Tytuł:  ...

Kochana cieszę się, że podesłałam Ci godnych budowlańców :) Teraz jestem pewna, że nie będziesz mnie goniła z miotłą koło domu, tylko zaprosisz mnie na pyszną kawkę :) Generalnie jestem pozytywnie zaskoczona tempem poczynań!Tak więc czekam na dalszy bieg budowy, wrzucaj fotki!
Miłego dnia!
Kasia
24.03.2011, 09:09
Tytuł:  powodzenia!

witam,
bardzo się cieszę , że pojawiła się budująca aktywna kobieta :) Kibicuję Ci z całego serca, nie ma to jak damski blog, a nie tylko męskie suche opisy technologii ;) Widzę, że przyłącze rury kominka macie wmurowane dość nisko, o.k. dla tradycyjnego rozwiązania, ale bida, gdybyście chcieli przyłączyć go wysoko. My nie przemyśleliśmy tej sprawy na etapie murowania komina ( bo nie wiedzieliśmy do końca, jaki wkład wybierzemy..) i gdy wkład pojawił się na budowie, nakazałam go \\\'wynieść\\\' jak najwyżej się da, a tu okazało się , że ... się nie da :) No i zostało tak jak jest, w połowie drogi. A miał być kominek na linii okna w kuchni.. Mąż się cieszy, że nie wyszło, bo nie musi targać szczap drewna na wysokość pępka :)) Pozdrawiam i życzę wszystkiego naj!
24.03.2011, 16:47
Tytuł:  jeszcze jedno pytanie...

oglądając powtórnie Twoje zdjęcie nasunęło nam się pytanie, dlaczego wyczystkę do kominka w kominie systemowym macie założoną po tej samej stronie co przyłącze rury...? Myślę, że gdy ustawisz kominek , nie będzie do niej dojścia.. U nas wyczystka jest z drugiej strony ściany. Wiem, że wykonawcy bardzo często popełniają ten kardynalny błąd przy murowaniu kominów systemowych, opierając się na rysunkach w katalogu producenta, mylnie odbierając prezentację systemu ( wówczas i wyczystka i moduł z otworem przyłączeniowym prezentowane są w jednym pionie po tej samej stronie ściany, bo jak pokazać klientowi na rysunku moduł z wyczystką prawidłowo umiejscowioną, czyli z tyłu obrazka.. ;) ) Hmmm, więc wyczystka powinna być naszym zdaniem z tyłu...
tytuł: Zima w górach
20.03.2011, 15:58
 

Pisałam jesienią, że zima w górach zaskakuje nie tylko drogowców. Śnieżyca, która napatoczyła się w piątkowy wieczór (nasłana prawdopodobnie przez rzeczonego diabła), wstrzymała na jeden dzień prace. Akurat, kiedy planowałam uprzyjemnić ekipie przedpołudniową sobotnią kawę (bo rano w sobotę nic ani nikt nie jest w stanie wyciągnąć mnie z pościeli) własnoręcznie upieczoną drożdżówką. Ale że się rozpadało, to poczułam się zwolniona z pomysłu pieczenia ciasta.


Sobotni krajobraz - ostatni podryg zimy (innej opcji nie uwzględniam!). 


DSC01602.JPG

 
 
tytuł: Pierwsza relacja
19.03.2011, 09:40
 

Mięły dwa tygodnie, zatem pora na relację w telegraficznym skrócie. Pogoda dopisywała (temperatury gorzej), dzielna ekipa pracowała od rana do wieczora. Są samowystarczalni, organizacja jak w szwajcarskim zegarku, nie odbieram telefonów typu "pani, pustoków ni ma". 



7 marca


 Wykopana dziura wydawała się taka malutka ...


8 marca



Na drugi dzień zbrojenia gotowe.


9 marca


Pierwsze 15 kubików betonu poszło w ziemię ...


12 marca


Fundamenty z kostki.



12 marca


14 marca


14 marca


Po płycie przebiegł kot, jego ślady zostaną dla potomnych w skamielinie:) 


Poniżej początek właściwych murów. Ekipa tak się rozpędziła, że zapomnieli o drzwiach wejściowych... Prawdą jest więc, że gdy się człowiek spieszy... Diabeł musiał mieć niezły ubaw. Do tego stopnia, że na wieczór sprowadził zimę:]


18 marca

 
 
tytuł: Ogary poszły w las
11.03.2011, 08:46
 
I stało się! Zakręceni-nakręceni moi budowlańcy od połowy lutego przebierali nogami, żeby im pozwolić budować. A że umawialiśmy się na połowę marca, koniec a nawet kwiecień, w zależności od pogody, szanowna inwestorka była w głębokim lesie, jeśli chodzi o kredyt, materiały itd. Wracając do połowy lutego, kiedy to spotkaliśmy się na działce, by podpisać umowę, oczy się im zaświeciły, że działka gładka jak kort tenisowy, regularna, bez jakichkolwiek utrudnień dojazdowo-transportowych. To był wtorek 8.02., na czwartek ściągnęli mojego geodetę, w piątek spotkali się z dostawcą materiałów i operatorem koparki. Kiedy dowiedziałam się o tym w sobotę, moja reakcja była jedna - wariaty! (a po nasymu - waryjoty) Więc gdy posypało i ściął siarczysty mróz, pierwszy raz w życiu cieszyłam się z takiego obrotu spraw pogodowych, bo zyskałam trochę czasu na załatwienia. Potem jeszcze przez dwa tygodnie tłumaczyłam, że nie pozwolę im zacząć, bo prognoza długoterminowa pokazuje spore mrozy w nocy i nie po to zrezygnowałam z rozpoczęcia budowy jesienią, żeby teraz ryzykować. No ale tak jak żądny zwycięstwa sprinter wyrywa się z bloków startowych, tak moi panowie rwali się do roboty. Wielki dzień nastąpił 7 marca, na Dzień Kobiet miałam wykopaną w działkowej żwirowej ziemi dziurę i przygotowane zbrojenia, potem wylane stopy, dziś fundamenty rosną. Uff...
 
 
Załóż bloga | Zaloguj się | Strona główna | BLOGI | Projekty domów | Pomoc | Regulamin | Polityka cookies | Kontakt
Sprzedaż projektów domów - Dom Dla Ciebie
Copyrights 2008-2009 © Archeco Sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone.
X

Serwis anka32.mojdomdlaciebie.pl korzysta z technologii przechowującej i uzyskującej dostęp do informacji w urządzeniu końcowym użytkownika (w szczególności z wykorzystaniem plików cookies). Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez anka32.mojdomdlaciebie.pl lub podmioty trzecie w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną może w każdym momencie zostać zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka dotycząca cookies

AKCEPTUJĘ